Strona główa > [:pl]Aktualności[:en]News[:] > Szlak narciarski dla niewidomych może stać się wielka atrakcją Ujsół

To jest hit! Pierwszy w Polsce, a wszystko wskazuje, że i na świecie, szlak narciarski dla niewidomych powstaje w niewielkiej gminie Ujsoły.

Wersja minimalistyczna jest taka, że pierwszy szlak do uprawiania narciarstwa skiturowego przez osoby niepełnosprawne wzrokowo będzie liczył 15 km. Zostanie poprowadzony od Glinki przez Krawców Wierch, Lipowską aż do Złatnej. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, to jest szansa, że szlak narciarski dla niewidomych zostanie przedłużony nawet do 30 km. Najbardziej optymistyczny wariant zakłada, że takie trasy będą w każdej gminie.

Szlak narciarski dla niewidomych. Skąd pomysł?

Kiedyś w radiu usłyszałem reportaż o niewidomym mężczyźnie. Na pytanie dziennikarza, czego mu najbardziej brakuje w życiu, odpowiedział, że chodzenia po górach. To dało mi do myślenia – opowiada pomysłodawca i współorganizator szlaku Bogumił Kanik, wielki miłośnik górskich wędrówek, jednocześnie ratownik górski oraz instruktor harcerski. I dodaje: – Jako ratownik często poruszam się na nartach skiturowych. Uznałem, że narciarstwo skiturowe może być dobrym rozwiązaniem dla osób niewidomych. Zimą szlaki górskie są łatwiejsze do przejścia – nie wystają korzenie czy kamienie, więc trasę można pokonać właśnie na takich nartach.

Kanik zastanawiał się, czy niewidomi poradzą sobie na nartach w górach. Nawiązał kontakt z Polskim Związkiem Niewidomych w Bielsku-Białej. Tam spotkał niewidomego Tadeusza Giercza, który w bielskim PZN odpowiada za sport niewidomych. Postanowili wybrać się na taką skiturową wyprawę w góry. Zorganizowali ją w lutym. Okazała się sukcesem.

– Pan Tadeusz był pierwszy raz zimą w górach. Momentami lepiej trzymał się na nartach niż ja – opowiada Kanik, dodając, że po powrocie postanowili stworzyć taką trasę. Wspólnie z gminą Ujsoły napisali taki projekt utworzenia szlaku narciarskiego dla niewidomych.

Górale liczą, że szlak narciarski dla niewidomych stanie się kolejną atrakcją

Szliśmy jakieś cztery godziny, szlak nie był trudny, to była bajka turystyczna – tak wspomina lutową wyprawę Giercz.
Teraz trwają prace, by wytyczyć szlak, przeszkolić przewodników, bo na początku niewidomi mieliby pokonywać szlak pod ich opieką. Jednak docelowo osobom niewidomym ma pomóc nowoczesna technologia.

– Chcemy, żeby dzięki nawigacji współpracującej z satelitami osoby niepełnosprawne mogły przemierzyć ten szlak same. Mogłyby na przykład korzystać z urządzeń nawigacyjnych, podobnych do GPS-ów używanych w samochodach, ale dokładniejszych, które podpowiadałyby im, jak bezpiecznie przejść szlak. Projekt jest innowacyjny, trzeba to wszystko przetestować – opowiada Giercz.

Wójt Gminy Ujsoły Tadeusz Piętka nie ukrywa, że projekt mu się podoba.
– Nie słyszałem, żeby gdzieś wytyczono taki szlak. Systematycznie rozbudowujemy infrastrukturę turystyczną, więc doskonale się w nią wkomponuje – mówi Piętka.

naszemiasto.pl