Strona główa > O Fundacji > Wolontariusze

Julia Grygny

DSC_0671 (2)„Trudno w paru słowach tak o sobie…. , bo walczą we mnie dwa żywioły:) . Uwielbiam góry  lecz nizinami też nie gardzę . Lubię  –
samotne wędrówki,  bo wtedy   moje myśli   mogą błądzić  gdzieś po zielonych połoninach, lubię ludzi szczerych i uczciwych, lubię  też widzieć uśmiech na twarzy drugiego człowieka . Nie znoszę … słów rzucanych na wiatr. Dlaczego wolontariat? Bo wierzę , że choć mała cząstka tego co robię sprawia, że  świat  staje się  odrobinę lepszy.”

Adam Sporek

2„Stwierdzam, że nieprzypadkowo znaleźliśmy się w tej grupie. Mamy ze sobą wiele wspólnego . Tak jak większość z Nas kocham góry. Szczególnie ich piękno i zmieniającą się przyrodę w zależności od pór roku. Lubię słyszeć szum strumyka, powiew wiatru, lubię mróz szczypiący w policzek oraz ciepłe promienie słońca w pogodny dzień. Gustuję w kuchni regionalnej „kwaśnica to podstawa”. W górskich wędrówkach często towarzyszy mi Diana moja niestrudzona czworonożna przyjaciółka. W fundacji jestem po to, aby zdobywać nowe doświadczenia i wspierać drugiego człowieka. Moje motto brzmi „Razem możemy więcej”.

Michał Hutyra

Michał Hutyra„Jo jes chłopiec łod polany syrem masłem wychowany…” fragment
„śpiewki”  z Beskidu Żywieckiego idealnie opisujący moja osobę. Wychowany w Beskidzie Żywieckim w centrum działań Fundacji Pogranicze Bez Barier, zamiłowany w folklorze, chcący widzieć to czego nie widać, odkrywać to co nie odkryte i rozumieć to co niezrozumiałe a przy tym
wszystkim nie zwariować i iść dalej ścieżką wolontariatu.

Agnieszka Podeszwa

3„Góry to moja miłość, pasja którą chętnie dziele z innymi. Lubię na szlaku witać się z innymi uśmiechem, słowem, pozdrowieniem. Kolekcjonerka wschodów i zachodów słońca, wszystkiego co ulotne. Górolka ale bez warkoca za to z cyrwonymi koralami i górolskim upartym charakterem.”

 

Mariusz Klimek

13460989_1343201412363110_837429996_o (2)„Podróże dalekie i bliskie nie są mi obce, góry i woda to mój żywioł. Nie lubię się z nimi rozstawać tak jak i ze sportem. Potrafię cieszyć się każdą chwilą, którą utrwalam w pamięci swojego aparatu. Lubię poznawać ludzi zaglądać w ich dusze żeby odkryć coś, czego oni sami nie widzą. Dzięki fundacji mam to wszystko w jednym kawałku a ludzie, którzy tu są uczą mnie miłości, radości i wiary w drugiego człowieka.”

 

Barbara Pijet

DSC_0912 — kopia„Kocham wschody i zachody słońca, wpadam w zachwyt gdy wpatruję się w gwieździste niebo pod osłoną nocy. Moją pasją są góry zarówno te niskie jak i wysokie, w górach czuję się znakomicie, zdobywam nowe szczyty, pokonuję swoje słabości, uczę się pokory. Bardzo lubię kontakt z naturą, właśnie tam mogę się wyciszyć i naładować akumulatory na kolejne dni. Wielką radość sprawiają mi wędrówki górskie oraz długie spacery z moim czworonożnym przyjacielem. Moją drugą „miłością” jest jazda na rowerze. Rower to setki kilometrów, miliony wspomnień, tysiące przygód, fantastyczni ludzie, cudowne miejsca. Dlaczego wolontariat ? To potrzeba serca i dzielenie się swoimi pasjami z drugim człowiekiem”.

 

Izabela Jakubowska

 

„Lubię wygrzewać się na słonku, śpiew ptaków, błękit nieba, poezję śpiewaną , wędrówki po górach i szybką jazdę na rolkach. Na imię powinnam mieć „ciekawość”, bo wszędzie jestem tam, gdzie coś się dzieje. Oczywiście posiadam także wady….uwielbiam długo spać! Od lat przyjaźnie się z ”Małym Księciem” . Dlaczego W Pograniczu Bez Barier? Sprawa jest prosta bo: „Dobrze widzi się tylko sercem. Najważniejsze jest niewidoczne dla oczu.”

 

Anna Kuźmińska

13467717_1343201519029766_1171281151_o„Rzadko się nudzę. Aby się przemieścić wybieram rower, aby odpocząć od pracy – górski szlak. By naładować baterie i poczuć się szczęśliwą wystarczy rozmowa z drugim człowiekiem. Lubię doświadczać nowych rzeczy, pomyśleć , zrozumieć, poczytać, odkryć. Lubię działać. Aby działaniom nadać sens i piękno, warto działać wspólnie z ludźmi i dla ludzi. Fundacja daje mi taką możliwość.”

 

Żaklina Hołowacienko

13617521_1096275803744564_1157769377_n„Leń śpioch i żarłok :)Tak najkrócej można mnie opisać. A dlaczego
wolontariat? Bo wolontariusze jak i nasi podopieczni to super ludzie od których mogę się wiele nauczyć, bo miło spędzamy razem czas, każde spotkanie jest pełne radości, uśmiechu, zawsze są to niezapomniane dla nas chwile”.

 

 

Justyna Baucz

DSC_0901 (2)„Coś o mnie? Proszę bardzo – jestem kiepskim rozmówcą… podobno wręcz mówię za mało. Lepszy za to ze mnie słuchacz i obserwator. Wolne chwile lubię spędzać z dala od miejskiego zgiełku, najlepiej w kontakcie z naturą, na górskim szlaku lub rowerze. Dlaczego wolontariat? Poświęcając odrobinę własnego czasu, możemy dostać w zamian bezcenną lekcję – o życiu, o sobie, o ludzkich relacjach i doświadczeniach, smutkach i radościach, bo każdy, bez wyjątku, odbył w swoim życiu jakąś podróż, za każdym człowiekiem stoi pewna historia. Wystarczy tylko uważnie słuchać.”

 

Krzysztof Mikłasz

12745729_959858417418210_1388005991176903210_n„Kiedyś obejrzałem film „Wszystko za życie”, szczególnie w mojej pamięci utkwiły mi słowa: „ Szczęście jest autentyczne tylko wtedy gdy się nim dzielisz”. Mądrość zawarta w tym prostym zdaniu dała mi sporo do myślenia. W fundacji jestem po to aby dzielić się nie tylko szczęściem z innymi ludźmi, ale przede wszystkim służyć im pomocą, wspólnie wędrować,  zarażać optymizmem …. Góry to moja pasja, kocham wszystko co jest z nimi związane, piękne krajobrazy ,długie wędrówki, opowieści ludzi spotkanych na szlaku. Wszystko to razem  daje mi wiele
radości i pozwala w pełni cieszyć się życiem.

 

Magdalena Dajka

„Każdy kto mnie poznał to wie, że jestem osobą żywiołową.
Kocham rozmawiać – gaduła ze mnie straszna. Odkąd pamiętam zawsze ciągnęło mnie do pomagania innym. Pasja to góry, podróże i… motocykle. Uwielbiam dobrą muzykę.
Staram się iść przez życie z uśmiechem.Moim mottem życiowym jest : „Nigdy się nie poddawaj!”
Spontaniczna, troszkę szalona. Jak to powiadają do tańca i do różańca .Nie cierpię nudy.W Fundacji spotykam niesamowite osoby, które dają mi siłę w pokonywaniu codziennych trudności. Czas z tymi osobami jest cudowny.”

 

Agnieszka Maj

Czy można sobie wyobrazić lepsze połączenie: góry i pomaganie ?:) Pewnie można, każdy lubi coś innego.Ja lubię to połączenie.  Kiedy zabieram plecak to niosę w nim swoje troski i zrzucam np. z Malinowskiej Skały 🙂 A kiedy idę z Małgosią albo Tadeuszem lub z kimkolwiek innym i pełnię wtedy rolę „Ich Oczu” wtedy jest ważna Droga . Nie ma takich rozmów kiedy siedzi się przy kawie, w komforcie.  Na szlaku nie udajesz…

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Strona została sfinansowana dzięki Funduszowi Inicjatyw Obywatelskich - Śląskie Lokalnie